Fotografia

Fotografią zajmuję się od 2005 roku (pomijając wcześniejszy okres z aparatem-małpką na kliszę).
Lubię robić zdjęcia krajobrazów i przyrody, także troszkę z portretów w studiu i odrobinę reporterki. Najczęściej po prostu zabieram aparat ze sobą i w sytuacji, kiedy nadaży się okazja, naciskam na spust :)

Pierwszym "większym" aparatem była cyfrowa hybryda, Minolta Dimage A2. Aparat dający mi pełną, manualną kontrolę nad zdjęciami, wysoką rozdzielczość 8Mpix i całkiem niezły obiektyw. Niestety, wysokie szumy i brak optycznego wizjera utrudniały pracę, ponieważ ciężko było celować przy scenach ciemnych, naświetlanych przez dłuższy czas.
Później coraz częściej "zabierałem" mojemu tacie jego Canona 20D, lub pożyczałem od kumpla 400D. Oba aparaty, w połączeniu z dobrymi obiektywami, dawały pełne pole do popisu i wykorzystuję je do dzisiaj :)
Czasami korzystam także z kliszy małoobrazkowej, w Minolcie Dynax 5. Aparat zabieram często na marsze terenowe i uwielbiam używać go w trakcie robienia zdjęć do projektu STALKER. Film analogowy daje wspaniałe ziarno, nie do podrobienia za pomocą cyfrowych generatorów szumu spotykanych w programach do obróbki. Klisza dużo lepiej radzi sobie także przy mocnym świetle i dużych kontrastach. Dodatkowo robienie zdjęć na filmie uczy przemyślenia każdej klatki, ustawienia i wyobrażenia sobie jakie efekty osiągniemy po wybraniu konkretnych parametrów czasu naświetlania i otwarcia przesłony. Nie możemy podejrzeć efektu po wciśnięciu spustu migawki, nie możemy też skasować zdjęcia i zrobić na jego miejsce kolejnego ;) Mimo kosztów kliszy i wywołania, efekty są naprawdę niezłe.

To chyba tyle, posiadam konta na plfoto oraz na digarcie, ale dawno tam nie zaglądałem. Kiedyś liczyłem na konstruktywną krytykę, ale takiej nie otrzymywałem, a oba serwisy zaczęły troszkę przypominać kółka wzajemnej adoracji. Poza tym coraz częściej pozuję (zwłaszcza przy 'NAM Erze), a mniej fotografuję (głównie projekt STALKER).

Work
Fun